Pracowita, piękna jesień ;)

Ubiegły weekend był jednym z najcięższych i jednocześnie najpiękniejszych w historii LuLajki.

Pierwszy raz miałyśmy możliwość zobaczyć tyle naszych prac w jednym miejscu. Do tej pory realizowałyśmy Wasze indywidualne, które znikały w rękach Pani na poczcie. Czasem wracały do nas w formie pięknych zdjęć, które od Was otrzymywałyśmy, ale nigdy nie mogłyśmy zobaczyć ich wszystkich tak razem obok siebie. Tym razem nareszcie się udało. Była to co prawda tylko namiastka, mała część... ale efekt był wspaniały :)

Kosztowało nas to oczywiście kilka... chyba kilkanaście niemal nieprzespanych nocy ale było warto:)
Tak cudownie było spotkać się z Wami na żywo. Wysłuchać tych wszystkich miłych słów. Zobaczyć jak maluszki tulą swoje nowe sówki, misie. Naładowało nas to energią na kolejny rok co najmniej ;)





Ale to nie koniec naszych spotkań na żywo. Będzie ich zdecydowanie więcej. Obiecujemy.
W grudniu spotkamy się jeszcze na pewno. O szczegółach poinformujemy wkrótce, gdyż jeszcze dogadujemy szczegóły. Zapowiada się, że będzie ciepło, miło i bardzo świątecznie ;)

Przygotowując się do naszego pierwszego Jarmarku realizowałyśmy również wszystkie Wasze zamówienia na bieżąco. A oto zestaw, który powstał jako prezent dla małego Frania od jego ukochanej cioci ;)












Zapraszamy do zabawy w LuLajkowym konkursie. Szczegóły na naszym profilu na facebooku ;)

Pozdrawiamy,
LuLajkowe Mamy :*