Moja definicja szczęścia...

Upały przez ostatnie dni skutecznie utrudniały normalne funkcjonowanie... W domu nie było czym oddychać. Codzienne obowiązki były bardziej męczące niż zwykle. Ba! Męczyły jak praca w kamieniołomach. A szycie? Czułam, że po prostu rozpuszczam się przy maszynie.

 Do tego jeszcze dochodziła okropna zazdrość! Tak zazdrościłam naszej drugiej LuLajkowej rodzince tego morza, tej pogody, tego wypoczynku... ;)

Każdy kolejny dzień, w nagrzanym do czerwoności mieszkaniu, dłużył się w nieskończoność, a potem przychodziła duszna noc... Człowiek budził się bardziej zmęczony niż, kiedy kładł się spać. Nastroje w domu nie były najlepsze bo i Hania upały i związane z nimi siedzenie w domu znosiła ciężko.
Trzeba było coś z tym zrobić. Postanowiliśmy, że musimy uciekać na łono natury i to jak najszybciej. Chcieliśmy naładować akumulatory i wywieźć naszą trójkę dzieci z tych dusznych murów (tak, tak na wakacje jest nas w domu nieco więcej niż zwykle)... 

 Domek znaleziony na szybko i w miejscu całkowicie innym niż szukaliśmy, okazał się strzałem w dziesiątkę. Wyruszyliśmy nad jezioro Ostrowskie :)

Już dawno nie wypoczęłam tak bardzo, w tak krótkim czasie. Trzy dni bez maszyny, bez internetu, bez wizyty na poczcie. Tylko domek z werandą w środku lasu, świeże powietrze, jezioro z krystalicznie czystą wodą i my... Taki mały raj. Każdy ma swoją definicję szczęścia - nasza tam realizowała się idealnie!

A co najważniejsze od tego raju dzieli nas całe 34km! Po raz kolejny Polska zaskoczyła nas pozytywnie. Tak czystej wody nie widziałam nawet na Mazurach.

Dziś siedzę, oglądam i wspominam. Te kilka dni dało mi tyle pozytywnej energii, że dziś z przyjemnością wstałam rano, odpisałam na maile, usiadłam do maszyny.

I Wam kochani życzymy takich cudownych chwil, bo one zostają na zawsze, w naszej pamięci, w naszych wspomnieniach, na zdjęciach i to one budują piękno naszego życia :) Warto o tym pamiętać gdy wpadamy w wir codziennych obowiązków, pracy, sprzątania, gotowania. Czasem trzeba na chwilę się zatrzymać by przypomnieć sobie, co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze.
LM :*












P.S. A już niebawem... Będzie, będzie zabawa, będzie się działo i nagród będzie nie mało!
Wypatrujcie :*